Get Adobe Flash player

NIESTETY NIE MASZ NAJNOWSZEGO ADOBE FLASH PLAYER - OBECNIE OGLĄDASZ STRONĘ W UBOGIEJ WERSJI, ABY OBEJRZEĆ STRONĘ W PEŁNEJ WERSJI KLIKNIJ NA POWYŻSZY OBRAZEK I POBIERZ NAJNOWSZY ADOBE FLASH PLAYER!

Przed Mistrzostwami


O początkach tańca formacyjnego w Elblągu, treningach, przygotowaniach do Mistrzostw Świata opowiada trener Formacji Standardowej LOTOS-Jantar, Antoni Czyżyk.


Kiedy po raz pierwszy pomyślał Pan o stworzeniu formacji standardowej?
To było po ośmiu, dziesięciu latach mojej pracy jako trener tańca towarzyskiego w Elbląskim Klubie Tańca „Jantar", w połowie lat 90. Miałem świetnych tancerzy, efekty pracy były wysokie, a nasz klub stawał się znaczącym klubem w Polsce. To był fenomen, byłem „człowiekiem znikąd", miałem, owszem, wieloletnie doświadczenie w tańcu ludowym, natomiast towarzyskiego uczyłem się razem z młodzieżą. Żeby jej nie stracić, wymyśliliśmy z przyjacielem, Jerzym Miotk (ówczesny wiceprezes Polskiego Towarzystwa Tanecznego), że stworzymy zespół formacyjny.

Jakie były te początki?
To była pierwsza formacja w Polsce tańcząca standard. Owszem, wielkie sukcesy odnosiła grupa Mirage Olsztyn, ale w łacinie. My ambitnie postawiliśmy sobie za cel, że zdobędziemy Mistrzostwo Polski. Okazało się jednak, że nic nie wiedzieliśmy o budowaniu formacji. Poprosiliśmy więc o pomoc trenerkę z Mołdawii, Swietłanę Gozun. Zdobyła ze swym zespołem medale Mistrzostw Świata i Europy. Wydawało nam się wtedy, że tanecznie i kondycyjnie tak świetnie sobie radzimy, że pod jej okiem wystarczą trzy, cztery dni treningów. Rzeczywistość niestety okazała się bardziej brutalna. Treningi po osiem, dziesięć godzin, sposób prowadzenia zajęć ostry, bardzo stanowczy - do czego moi tancerze nie byli przyzwyczajeni, poobcierane stopy, nerwy, łzy tancerek - wychodziłem z sali, bo nie mogłem na to patrzeć. Na dodatek spadło na mnie wiele rzeczy logistycznych - stroje, muzyka, wyjazdy na turnieje... Momentami to wszystko przytłaczało.

W 1995 roku po raz pierwszy wystąpiliście na Mistrzostwach Polski...
Tak, to była ciężka praca, żeby zdążyć się przygotować. Mistrzostwa odbywały się w Elblągu, organizowaliśmy je jeszcze jako Wojewódzki Ośrodek Kultury. Nasza formacja była jedyną tańczącą standard, więc wiedzieliśmy, że zdobędziemy pierwsze miejsce. Nie wiedzieliśmy jednak, czy sędziowie uznają, że już reprezentujemy na tyle wysoki poziom, by przyznać nam tytuł Mistrza Polski. Pamiętam, że ogłoszeniu wyników towarzyszyły olbrzymie nerwy, a gdy jednak otrzymaliśmy ten tytuł - wielka radość, bo oznaczało to, że reprezentujemy Polskę na Mistrzostwach Europy i Świata. Dziś wiem, że decyzja sędziów to był taki kredyt zaufania, tytuł może trochę na wyrost na tamten moment - ale z perspektywy czasu wiem, że nie zawiedliśmy.

Pierwszy zagraniczny wyjazd?....
To był Stuttgart. Trenowaliśmy do nocy. Na dodatek to były czasy obowiązkowych wiz. Wiele osób po raz pierwszy wyjeżdżało na Zachód, więc emocje były wielkie.
Oczywiście nie obyło się bez przygód. Autokar, którym jechaliśmy, w Słubicach musiał mieć wymienioną chłodnicę. Po 100 km pękł jakiś wąż, więc znowu przymusowy postój.
W końcu dotarliśmy. Zakwaterowano nas w czterogwiazdkowym hotelu - luksusy, których w Polsce nie znaliśmy. Próba parkietu była rankiem. Wchodzimy na halę, a moi tancerze totalnie zdezorientowani - była bowiem olbrzymia, na 7000 widzów. Podczas prób tracili orientację.

Jak formacja wypadła podczas tamtych Mistrzostw?
To był sukces i mieliśmy jego świadomość. Zaledwie dwa miesiące intensywnych treningów i weszliśmy do półfinału zajmując ex equo z inną drużyną IX - X miejsce. Bardzo się cieszyliśmy. Szybko jednak rzeczywistość wylała nam kubeł zimnej wody na Mistrzostwach Świata. Nie weszliśmy do półfinału. Po prostu „nie przycisnęliśmy" treningów.

To zmotywowało wszystkich do cięższej pracy?
Tak, na pewno... Ale i po tych mistrzostwach ja jako trener byłem mądrzejszy. Wiedziałem już, że bez wsparcia najlepszych, nie damy rady, a ambicje mieliśmy duże. Wtedy dominowały niemieckie formacje. Pomyślałem, że dobrze byłoby nawiązać kontakt z trenerem, ale nie pierwszej czy drugiej formacji, bo trudno byłoby od nich oczekiwać pełnego zaangażowania w naszą, ale z trenerem trzeciej czy czwartej drużyny. Tak poznałem Ariane Schiessler, z którą od 1997 roku nieprzerwanie współpracuję. Efekty przyszły szybko. Tego roku weszliśmy do półfinałów zarówno Mistrzostw Europy, jak i Świata. Pamiętam, że w niemieckich gazetach pojawiły się recenzje, że nasza formacja to bardzo młodzi ludzie, ale... następny w ich karierze będzie finał...

I tak się stało...
Tak. Okupione to było bardzo ciężkimi treningami. Zorganizowaliśmy specjalne zgrupowania w Niemczech, pomogli nam sponsorzy i w 1998 roku byliśmy w finale Mistrzostw Europy i po raz pierwszy z Mistrzostw Świata przywieźliśmy brąz.

Co jest najtrudniejsze w prowadzeniu formacji?
Hmmm... myślę, że zbudowanie wysokiego poziomu dziewięciu, dziesięciu par, które postawią sobie ten sam cel. Siła formacji tkwi również w rezerwie. Zdarzają się nieprzewidziane sytuacje i muszę mieć dobre pary rezerwowe, które bez problemu wejdą do podstawowego składu, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Czy dobry tancerz formacyjny to też dobry tancerz indywidualny?
Niekoniecznie. Niestety w Polsce nie mamy ligi tanecznej i formacja w naszym kraju prezentuje się raz, podczas Mistrzostw Polski. Dla przykładu - w Niemczech funkcjonuje ponad tysiąc formacji, które rywalizują miedzy sobą w lidze. W związku z tym, że u nas nie ma takiej możliwości, stawiam, jako trener, na rozwój indywidualny moich tancerzy. Dzięki temu przynajmniej sześć par naszej formacji to ścisła czołówka najlepszych par w Polsce. Pozostałe nasze pary jeszcze muszą indywidualnie sporo popracować.

Jak przygotowuje ich Pan do Mistrzostw Świata?
Do tej pory byłem trenerem tańca, trenerem-psychologiem, logistykiem.... Teraz staram się korzystać z pomocy fachowców, choćby psychologów. Wprowadzamy więc zajęcia relaksacyjne, wykłady o walce ze stresem, o mentalnych sposobach motywacji. Uważam też, że bardzo ważne są spotkania integracyjne. Organizujemy więc wspólne wypady choćby na pizzę. Oczywiście do każdego tancerza muszę podchodzić indywidualnie, muszę go znać. Do jednego uwagi kieruję spokojnie, innemu trzeba słów pocieszenia, a inny zareaguje na stanowcze słowa.

Tancerze tak po prostu lubią się? Czy pojawiają się w formacji jakieś konflikty?
Lubią. Nie ma konfliktów, jest rywalizacja o dominację. W takich sytuacjach już moją rolą jako trenera jest, by tonować nastroje. Nieszczęściem Elbląga jest to, że nie mamy zbyt wielu uczelni. Po maturze tancerze rozjeżdżają się. Wtedy pojawia się kłopot z dojazdami na treningi. Gdy mają rozterki, powtarzam im - nie zawsze taniec musi być najważniejszy. Ważne jest wykształcenie.

Co Pan czuje, gdy już tańczą na prestiżowych zawodach? Gdy nie można przerwać występu?
Czuję się jak dyrygent wychodzący przed orkiestrę. Moje emocje przekładają się na tancerzy. To wielka dla mnie odpowiedzialność. Kontynuując to porównanie - moje spojrzenia są dla nich jak batuta. Szukają wsparcia, pomocy, gdy mają chwile zwątpienia. Należy pamiętać, że takie zawody, jak Mistrzostwa Świata to dla nich wielka presja. A tegoroczne tym bardziej, bo odbywają się w Elblągu. Tańczyć więc będą przed swoimi bliskimi, przyjaciółmi, znajomymi. To trudne. Dlatego tuż przed prezentacją nie dopuszczamy do garderoby nikogo z zewnątrz. Wtedy jesteśmy tylko my - zespół. Nie ma czasu na długie pogadanki. Są krótkie komunikaty, proste zdania. Zamykamy się w swoim gronie, w kręgu, by pozytywna energia została w nas.

Formacja Standardowa LOTOS-Jantar ma szansę na Mistrzostwo Świata?
Zrobimy wszystko, by tak się stało. Jesteśmy dobrze przygotowani. Wprowadziliśmy niezwykle nowoczesne rozwiązania choreograficzne, tancerze potrafią bardzo szybko wykonywać skomplikowane figury. Mam nadzieję, że sędziowie to docenią.

Anna Kleina

3.IX.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Bez chwili wytchnienia


Wczoraj (środa, 1.09.2010) Ariane Schiessler oraz Daniel Stelter poprowadzili ostatni trening formacyjny. Trwał on do późnych godzin wieczornych. Mimo ogólnego zmęczenia nasi tancerze wykazują bardzo pozytywne nastawienie do pracy.
Dziś wyjechało dwóch szkoleniowców, jednak zespół trenuje dalej. Trener Antoni Czyżyk konsekwentnie pracuje nad formą drużyny.
W nadchodzącą sobotę cały zespół pojedzie do Kaliningradu na pokaz, gdzie zaprezentuje się w trzech układach. Liczne, zagraniczne zaproszenia świadczą o tym, że poziom taneczny formacji LOTOS- Jantar cieszy się międzynarodową sławą!
Całemu zespołowi życzymy siły oraz wytrwałości!

2.IX.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Zajęcia z cheerleadingu

Serdecznie zapraszamy wszystkich tancerzy EKT Jantar na zajęcia z cheerleadingu, które odbędą się już jutro - w piątek 3.09.2010!
Zajęcia są bezpłatne, możliwość uczestnictwa pozwoli tancerzom na wszechstronne rozwijanie własnych umiejętności tanecznych! Warto przyjść i poznać nową formę tańca!

2.IX.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Zostań cheerleaderką!


Centrum Tańca „ PROMYK " zaprasza 3 września o godz. 17.00 na bezpłatne warsztaty i pokaz grupy cheerleaderek. Od tego roku bowiem w Promyku powstanie profesjonalny zespół, który stanie się wizytówką Centrum Tańca. Grupa uświetniać będzie swymi występami nie tylko wydarzenia organizowane przez CSE „Światowid", ale również mecze, imprezy charytatywne...
Cheerleading jest sportem łączącym piękno muzyki, tańca, tancerek... To również ciężka praca trenerów i choreografów. Do grupy należeć mogą dziewczęta zakochane w tańcu, chcące rozwijać swoje umiejętności w zakresie tańca nowoczesnego i współczesnego. Nieodłącznym elementem są też gimnastyka i akrobacja.

Warsztaty poprowadzi prezes Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Polskiego Stowarzyszenia Cheerleaders Ewa Szampińska, która również prowadzić będzie na stałe grupę w „Promyku".
Warsztaty - 3 września 2010 r. o godz. 17.00 w sali sportowej CSE „Światowid"

Zapisy do sekcji cheerleading - 9 września o godz. 19.00 w Sali sportowej CSE „Światowid"
Podczas zajęć obowiązuje strój i obuwie sportowe.

31.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



HARMONOGRAM ZAJĘĆ "JANTARA" 2010/2011

Dostępny jest już harmonogram zajęć "Jantara" w sezonie 2010/2011. Wystarczy kliknąć na obrazek zamieszczony obok, lub aby wydrukować plan lub zapisać go na dysku należy ściągnąć TEN PLIK (format PDF)

Pierwsze zajęcia, jest to practice dla wszystkich tancerzy, który odbędzie się 3.09.2010r. w CSE Światowid o 18.30(damskie obcasy MUSZĄ posiadać ochraniacze, ponieważ sala jest świeżo wyremontowana).

Zajęcia tematyczne zaczynają się w poniedziałek, 6.09.2010r !


Godziny zajęć pozostałych grup pozostają mniej więcej te same, zajdzie jednak kilka zmian:

1. Niektóre pary będą uczęszczać do innej grupy na zajęcia ze "standardu" i do innej grupy z "łaciny"

2. Powstanie osobna grupa "Standard B klasa", jednak najprawdopodobniej dopiero od października

3. Zmieni się skład grup z tańców latynoamerykańskich (niektóre grupy zostaną połączone)

31.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Dorota Jedynak


M - jak Mistrzostwa...
Mistrzostwa Świata Formacji Standardowych nie są pierwszymi w mojej karierze tanecznej. Biorąc pod uwagę to, że mamy szansę zająć wyższe miejsce niż na mistrzostwach w 2005 r., te Mistrzostwa Świata są najważniejszym turniejem w moim życiu i w całej mojej karierze.

I - jak Inspiracje...
Moją inspiracją jest ciągłe dążenie do bycia lepszą w tym, co robię. Gdy gram w tenis, czy tańczę, zawsze staram się być lepsza, niż ostatnim razem. W formacji ważne jest to, aby dobrze pracować w zespole, dopasowywać się do reszty. Zrobić coś inaczej niż wszyscy jest bardzo łatwo, a zrobić to identycznie jest wyzwaniem.

S - jak Szkoła...
Studiuję Ekonomię na PWSZ w Elblągu, ale studia magisterskie planuję kontynuować w Gdańsku.. Jest w tym trochę pasji, bo nie robiłabym czegoś, czym się nie interesuję lub w czym nie chcę być dobra. Niewątpliwie jest to też zawód, który chcę w przyszłości wykonywać.

T - jak Taniec...
Zaczęłam się nim interesować, od kiedy mama zabrała mnie na kurs tańca, czyli w wieku 6 lat. Jest w moim życiu dodatkiem, wypełnieniem czasu, dobrą zabawą i przyjemnością. Jest dla mnie bardzo ważny i bez niego nie chciałabym żyć, ale na pewno nie jest dla mnie najważniejszy... nigdy nie był.

R - jak Rozwój...
Miałam dość długą przerwę w tańcu (około dwóch lat) i mój plan to na razie, oprócz treningów formacji, starty na turniejach indywidualnych i czerpanie z tego przyjemności, oraz dalszy rozwój. Może...zdobycie wyższej klasy tanecznej?

Z - jak Zabawa...
W wolnym czasie robię wiele różnych rzeczy, bo lubię mieć zagospodarowaną każdą chwilę. Jeśli nie trenuję, to gram trochę w tenisa, badmintona, ostatnio golf, wspinam się na ściankach lub spotykam się z przyjaciółmi. Lubię pośmiać się ze znajomymi w pubie lub z przyjaciółkami w kawiarni, ale ostatnio, ponieważ często trenujemy, nie mam nawet czasu dla rodziny.

O - jak oczekiwania...
Nie lubię planować... Jedyny sprecyzowany plan dotyczy szkoły. Wiem, co będę studiować i jakiej pracy później szukać... reszta jest w rękach Boga.

S - jak szczęście...
Myślę, że jestem szczęściarą, bo mam cudowną rodzinę, na której zawsze mogę polegać, i którą bardzo kocham. Mam wspaniałego brata, z którym tańczę i świetnie się dogadujemy. Mam wielu przyjaciół i chłopaka, z którym jestem szczęśliwa. Taniec również sprawia mi radość, bo w formacji współpracuję z bliskimi mi ludźmi.

T - jak Treningi...
Talent wystarczy na samym początku, gdy tańczy się rok, dwa, potem jest to tylko ciężka praca. W formacji chodzi przede wszystkim o ilość „przetańczeń". Bez ciężkich treningów nie ma szans, dlatego, gdy przyjeżdża nasza trenerka z Niemiec, trenujemy praktycznie cały dzień. Poza tym trenujemy 4-5 razy w tygodniu.

W - jak Wakacje...
Uwielbiam spędzać wakacje z rodziną nad jeziorem. Wakacje moich marzeń miałam w tym roku, w Irlandii i Hiszpanii, był to czynny wypoczynek. Następne wakacje moich marzeń to może będą góry i narty.. jeszcze nie wiem.

A - jak Autorytety...
Autorytetem jest dla mnie moja babcia. Zawsze lubię słuchać jej rad, wie o życiu bardzo dużo. Staram się od niej uczyć. Oprócz niej oczywiście rodzice.

Ś - jak Świat...
Dzięki temu, że tańczę w formacji, zwiedziłam prawie całą Europę: od Mołdawii, po Francję. Nie ma jakiegoś specjalnego miejsca, gdzie chciałabym pojechać... może Australia. Jeszcze nie wiem.

W - jak Wartości...
Wartością, którą się kieruję w życiu jest szczęście. Dążę do tego, aby być szczęśliwą i chcę, aby ludzie mi bliscy byli szczęśliwi. Dlatego staram się być dobrym człowiekiem, poświęcać czas moim przyjaciołom, gdy tego potrzebują i mojej rodzinie, ale i staram się robić to, co sprawia, że sama jestem szczęśliwa.

I - jak Inteligencja...
Inteligencja na pewno jest ważna, żeby umieć pokierować swoją karierą i mieć dystans do siebie. Również żeby umieć połączyć wszystkie informacje, jakie dostajemy na treningach od różnych trenerów. Każdy trener mówi co innego, a my musimy mądrze zdecydować, które informacje są najważniejsze i na czym należy się skupić.

A - jak Akceptacja...
Zależy mi na akceptacji rodziny i przyjaciół, bo to sprawia, że jestem szczęśliwa i pewna siebie. Zależy mi również na akceptacji mojego zespołu i trenera, bo to znaczy, że dobrze wykonuję moje zadanie w formacji.

T - jak Trema...
Przed turniejami indywidualnymi odczuwam małą tremę, bo i odpowiedzialność jest mniejsza. Przy występach drużynowych trema jest proporcjonalnie większa. Mimo wszystko nigdy z nią nie walczę, bo działa na mnie mobilizująco i zawsze pozytywnie. Na turniejach zawsze tańczy mi się lepiej niż na treningach.

A - jak Ambicje...

Na dzień dzisiejszy chcę dobrze trenować taniec w formacji i osiągnąć jak najlepszy rezultat na Mistrzostwach Świata. Indywidualnie chciałabym zdobyć klasę „S" w tańcu standardowym.

Anna Kleina

30.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Sylwia Fijałkowska


M - jak Mistrzostwa...
Mistrzostwa Świata są dla mnie najważniejszym wydarzeniem w życiu, ze względu na to, że występujemy przed tak fantastyczną publicznością  Mam zaszczyt po raz drugi wystąpić przed elblążanami. Mistrzostwa traktuję jako najważniejszy sprawdzian w życiu, do którego przygotowuję się od dłuższego czasu.

I - jak Inspiracje...
Moją inspiracją jest muzyka. To ona towarzyszy mi w ciągu całego dnia. Daje mi pozytywne emocje, poprawia samopoczucie i pozwala oderwać się od rzeczywistości. Inspirują mnie także ludzie, którzy mimo niepowodzeń nie poddają się i dążą do realizacji postawionych sobie celów.

S - jak Szkoła...
Szkoła jest dla mnie najważniejsza. Możliwość dalszego kształcenia się otwiera mi drzwi na zdobycie lepszej pracy w przyszłości. Obecnie osiedliłam się w Gdańsku i również podjęłam tam naukę 

T - jak Taniec...
Pierwsze kroki w tańcu stawiałam już w przedszkolu. Za namową mojej obecnej trenerki poszłam zapisać się do klubu Jantar. Początkowo zajęcia traktowałam jako dobrą zabawę i nie zdawałam sobie sprawy, że taniec może stać się całym moim życiem. W tańcu mogę się spełnić i to jemu poświęciłam całe swoje życie.

R - jak Rozwój...
Staram się wciąż rozwijać. Rok temu zrobiłam kurs instruktora tańca, ponieważ chcę dalej przekazywać swoją wiedzę.

Z - jak Zabawa...
W wolnym czasie staram się odpocząć. Nie znoszę nudy i rutyny. Staram się zawsze spędzić wolny czas aktywnie - lubię jazdę na rowerze czy spotkania z przyjaciółmi.

O - jak Oczekiwania...
Chcę skończyć studia i dostać wymarzoną pracę - chciałabym pomagać dzieciom z patologicznych rodzin. Swoją przyszłość wiążę również z tańcem i mam nadzieję, że dam radę pogodzić pracę zawodową ze sportem.

S - jak Szczęście...
Jestem szczęśliwa, gdy potrafię pomóc swoim najbliższym, gdy potrafię zrealizować wszystko, co sobie wytyczyłam i postawiłam za cel. Najszczęśliwsza jednak będę, gdy 23 października zdobędziemy upragniony tytuł Mistrzów Świata Formacji Tanecznych.

T - jak Treningi...
Treningi są naprawdę ciężkie, ale dają dużo satysfakcji. Przed najważniejszymi turniejami potrafimy spędzić na sali po 8 godzin. W tańcu nie liczy się tylko talent, ale również ciężka praca.

W - jak Wakacje...
W tym roku mogłam sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa - wyjechałam do Zakopanego i spędziłam weekend w Warszawie. Nabrałam dużo energii, która była mi potrzebna na taneczny lipcowy obóz szkoleniowy.

A - jak Autorytety...
Moim wzorem do naśladowania są oczywiście moi Rodzice. To oni wpajali mi od małego, co jest dobre, a co złe. Nauczyli mnie, że każdy człowiek ponosi odpowiedzialność za swoje czyny. Pokazali mi, czym jest prawdziwa miłość i to oni są moimi najwspanialszymi przyjaciółmi.

Ś - jak Świat...
Dzięki formacji mogłam poznać wiele państw Europy, jednak moim największym marzeniem jest wyjazd do Japonii. Kto wie, może ktoś kiedyś mnie tam zabierze?

W - jak wartości...
Najważniejszymi wartościami są: uczciwość i poszanowanie drugiego człowieka. Zawsze uważam, że powinniśmy traktować innych tak, jak sami byśmy chcieli być traktowani.

I - jak Inteligencja...
Bez niej nie moglibyśmy normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Również w tańcu jest bardzo ważna, ponieważ trzeba myśleć zawsze, co się robi na parkiecie, a nie tylko „odbębnić" swoją robotę.

A - jak Akceptacja...
Każdy chce być akceptowany przez rówieśników. Jeżeli w naszej drużynie nie akceptowalibyśmy się, to myślę, że nie osiągnęlibyśmy żadnych sukcesów.

T - jak Trema...
Mimo upływu czasu zawsze zjada mnie trema, jednak jest ona mobilizująca. Przed wejściem na parkiet wyciszam się i myślę, co muszę zrobić podczas dzisiejszych zawodów.

A - jak Ambicje...
Na dzień dzisiejszy najważniejszym celem jest zdobycie złotego medalu na Mistrzostwach Świata Formacji Standardowych w Elblągu.

Anna Kleina

30.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Biuro CT Promyk

Z dniem 23.08.2010 biuro CT Promyk powróciło na ulicę Browarną 80.
Biuro jest czynne w godzinach: 8:00-16:00, od poniedziałku do piątku.
tel: (055) 611-01-30
tel: (055) 611-01-40

30.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Formacja

Ruszył dział poświęcony formacji LOTOS- Jantar. Wszelkie informacje o zespole dostępne w zakładce Formacja!

29.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Mistrzostwa coraz bliżej


Pierwszym ważnym egzaminem przed Mistrzostwami Świata będą zbliżające się Mistrzostwa Polski PTT i FTS Formacji Tanecznych. Odbędą się one 18.09.2010 w Chełmie. Mimo, iż Lotos-Jantar jest formacją zdobywającą nieprzerwanie tytuł Mistrza Polski od wielu lat, jednak o rutynie nie można w tym wypadku mówić. Nasz zespół skrupulatnie przygotowuje się do Mistrzostw Polski. Jest to forma egzaminu przez Mistrzostwami Świata. Gdy przychodzą zawody, związany z nimi stres, to prezentacja układu wygląda zupełnie inaczej niż na treningach. Cały zespół pracuje właśnie nad tym, by podczas rywalizacji układ wyglądał tak samo dobrze, jak na treningach, a nawet jeszcze lepiej!
Od środy 25.08.2010 formacja kontynuuje treningi, które już regularnie będą trwać aż do samych Mistrzostw Świata.
Dziś, tj. w niedzielę 29.08.2010 treningi zacznie prowadzić Ariane Schiessler, która przez najbliższe dni czuwać będzie nad pracą całego zespołu.

29.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Muzyka formacji LOTOS-Jantar


Zakończył się przedostatni etap nagrywania muzyki dla formacji LOTOS- Jantar. Podobnie jak tworzenie układu oraz doskonalenie choreografii jest złożonym procesem, również nagrywanie muzyki stanowi trudne wyzwanie. Nad całością czuwa Piotr Czyżyk. Wczoraj 25.08.10 nagrał on część chóralną, którą wykonywał chór Cantata Elbląskiej Uczelni Humanistyczno- Ekonomicznej. Dyrygentem i Dyrektorem Artystycznym chóru jest pani Marta Drózda- Kulkowska.

26.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Bilety Na Mistrzostwa Świata


W Kasie CSE „Światowid" dostępne są już w sprzedaży bilety na Mistrzostwa Świata Formacji Standardowych. Do 17 września w promocyjnej cenie już od 30 złotych.


PROMOCJA DO 17 WRZEŚNIA:
- eliminacje Mistrzostw Świata (godz. 15.00 - 18.00)
trybuny: 30 zł
stoliki: 60 zł
- finały Mistrzostw Świata (godz. 19.00)
trybuny: 50 zł

CENY REGULARNE (po promocji lub po wyczerpaniu biletów promocyjnych)
- eliminacje Mistrzostw Świata (godz. 15.00 - 18.00)
trybuny: 50 zł
- finały Mistrzostw Świata (godz. 19.00)
trybuny: 60 zł
stoliki: 100 zł i stolik VIP - 200 zł

Mistrzostwa Świata Formacji Standardowych odbędą się 23 października 2010 r. w Centrum Sportowo-Biznesowym przy Al.Grunwaldzkiej w Elblągu.

26.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Tańcz z Promykiem





Różnorodna oferta „Promyka" sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Miłośników tańca, tych najmłodszych, ale i tych w kwiecie wieku, zapraszamy na spotkania organizacyjne.
09.09.2010 r (czwartek). - sala sportowa CSE „Światowid":



godz. 16.30 - rytmika dla dzieci

godz. 17.00 - taniec nowoczesny

godz. 18.00 - taniec towarzyski

godz. 19.00 - pozostałe formy taneczne (salsa, flamenco, taniec brzucha , taniec irlandzki ,kursy dla nowożeńców, latin solo, yoga, aerodance, program 50+, cheerleading).



Z kolei 10 września 2010r.(piątek) w Centrum Tańca „Promyk" przy ul. Browarna 80 odbędą się nabory do sekcji tańca ludowego. Harmonogram spotkań organizacyjnych jest następujący:


godz. 17.00 - taniec ludowy - dzieci - nabór do Zespołu Pieśni i Tańca „Młody Elbląg"


godz. 18.00 - taniec ludowy - młodzież, dorośli - nabór do Zespołu Pieśni i Tańca „Ziemia Elbląska"


Do zobaczenia we wrześniu!!!

25.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Marta Pilipczuk


M - jak Mistrzostwa...
Mistrzostwa są dla mnie bardzo ważne. Mam zaszczyt reprezentować mój kraj i moje miasto w tak ważnym wydarzeniu. Są dla mnie wielkim wyzwaniem, próbą sił, pracą w zespole.
I - jak Inspiracje...
Inspiracją jest dla mnie każdy tancerz, który swój mały lub duży sukces osiągnął ciężką pracą. Inspiruje mnie również muzyka, to ona mnie napędza i to jej poddaję się w tańcu.
S - jak Szkoła...
Po wakacjach zaczynam ostatni rok nauki w gimnazjum. Czekają mnie testy gimnazjalne a następnie nauka w liceum. Nie wiem jeszcze, jaki kierunek studiów wybiorę. Staram się pogodzić naukę z treningami.
T - jak Taniec...
Moja przygoda z tańcem rozpoczęła się już w przedszkolu. Mój starszy brat uczęszczał na zajęcia taneczne i ja też chciałam tańczyć tak, jak on. Taniec jest moją pasją, to coś więcej niż hobby.
R - jak Rozwój...
Taniec jest dyscypliną sportu, w której cały czas trzeba się rozwijać. Pragnę udoskonalać swoje umiejętności, aby zdobywać coraz lepsze wyniki na turniejach.
Z - jak Zabawa...
Wolny czas spędzam z rodziną i przyjaciółmi. Bawi mnie dobra komedia i spacer w miłym towarzystwie.
O - jak Oczekiwania...
Planuję ukończyć dobrą uczelnię, zdobyć ciekawą pracę. W przyszłości chciałabym realizować swoje marzenia i pasje.
S - jak Szczęście...
Jestem szczęśliwa, gdy widzę uśmiech na twarzy moich bliskich. Szczęście to kochać i być kochaną, cieszyć się zdrowiem, dobrymi ocenami w szkole i, gdy treningi przekładają się na wyniki w tańcu.
T - jak Treningi...
Treningi często bywają ciężkie. Trwają od 1,5 do 7 godzin dziennie. Sam talent nie wystarczy, aby zostać mistrzem. Potrzebna jest systematyczna praca i wiara w sukces.
W - jak Wakacje...
Wakacje to okres odpoczynku od nauki i czas intensywnych treningów tanecznych. Wakacje najbardziej lubię spędzać nad jeziorem. Moim marzeniem jest wyjazd do Meksyku i poznanie kultury tego kraju.
A - jak Autorytety...
W życiu codziennym autorytetem są dla mnie moi rodzice. To oni przekazują mi najcenniejsze informacje. W tańcu autorytetem jest dla mnie trener, który wskazuje drogę do osiągnięcia sukcesu.
Ś - jak Świat...
Świat to podróże. Dzięki temu, że tańczę, odwiedziłam już takie kraje, jak Niemcy, Francja, Rosja, Litwa, Łotwa, Węgry, Wielka Brytania.
W - jak Wartości...
Największą wartością jest nasze życie. W nim należy kierować się rozsądkiem, szanować ludzi i ich poglądy, dbać o rodzinę i swoje zdrowie.
I - jak Inteligencja...
Inteligencja jest bardzo przydatna w tańcu. Jest to zdolność do wykorzystania otrzymanych wiadomości, a także umiejętność rozwiązywania problemów.
A - jak Akceptacja...
Zależy mi na akceptacji rówieśników oraz rodziców, nauczycieli i trenerów. Staram się, aby inni postrzegali mnie jako osobę pozytywną. Gdy jestem akceptowana, to to, co robię, ma sens.
T - jak Trema...
Przed większym turniejem mam tremę. Nie walczę z nią, ponieważ działa na mnie mobilizująco i znika przy pierwszych taktach muzyki.
A - jak Ambicje...
Moją ambicją jest zostać Mistrzynią Świata Formacji Standardowych, usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego. Głęboko wierzę, że ten zespół może tego dokonać. Ze swojej strony dołożę wszelkich starań, aby tak się stało.

Anna Kleina

25.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Karolina Smolińska


M - Mistrzostwa....
Mistrzostwa sprawiają, że mogę się wykazać, sprawdzić swoje możliwości, umiejętności pracy w zespole. Są dla mnie bardzo ważne, ponieważ dzięki nim zdobywam nowe doświadczenia.
I - jak Inspiracje...
Podziwiam ludzi, którzy nie poddają się i dążą do wyznaczonego celu. Ich działania inspirują mnie do własnej samorealizacji.
S - jak Szkoła...
Studiuję Zarządzanie Przedsiębiorstwem na Akademii Morskiej w Gdyni. Na razie jest to dla mnie pasja i jedna ze ścieżek, które pozwolą mi w przyszłości na realizację moich marzeń.
T - jak Taniec...
Tańcem zaczęłam interesować się w przedszkolu. Początkowa zabawa przerodziła się w pasję, która zajęła większą część mojego dotychczasowego życia.
R - jak Rozwój...
Moim celem jest ciągłe udoskonalanie swoich umiejętności tanecznych i stawianie sobie nowych wyzwań w tańcu. Chciałabym startować na zagranicznych turniejach.
Z - jak Zabawa...
Wolnego czasu mam bardzo mało, ale jak tylko mogę się oderwać od codziennych zajęć, spotykam się ze znajomymi, bądź dla relaksu słucham muzyki, gram na instrumentach lub śpiewam. Bardzo lubię znajdować ciekawe filmy. Razem z przyjaciółmi organizujemy sobie wtedy wieczorki filmowe.
O - jak Oczekiwania...
Nie mam szczegółowych planów w związku z moim życiem. Jestem pewna, że i tak mi się wszystko poukłada i będę szczęśliwa, cokolwiek będę robić.
S - jak Szczęście...
Szczęście jest pojęciem względnym. Uważam, że każdy sam odpowiada za to, czy jest szczęśliwy, czy nie. Na pewno będę szczęśliwa, jeśli formacji uda się w tym roku zdobyć tytuł Mistrza Świata.
T - jak Treningi...
Bardzo często treningi są ciężkie i wymagają samokontroli, żeby sobie nie odpuszczać. Trwają w zależności od zmęczenia. Czasem 1,5 godziny, innym razem dłużej. Trzeba dużo pracy, aby zostać mistrzem. Talent nie załatwi sprawy.
W - jak Wakacje...
Najbardziej podobają mi się ciepłe kraje, piaszczyste plaże, błękitna, ciepła woda w morzu i drinki z palemką ;) . Marzę o podróży dookoła świata. Myślę, że taka podróż mogłaby być fascynująca...
A - jak Autorytety...
Od dzieciństwa uczymy się mądrości życiowej od rodziców, więc myślę, że rodzice są moimi autorytetami. Zawsze pomagają mi w trudnych chwilach w moim życiu i mogę liczyć na ich dobre rady, opierać się na ich doświadczeniach.
Ś - jak Świat...
Od dawna chciałabym bardzo zobaczyć Tunezję. Na razie zwiedziłam dużą część Europy, wybrzeże Polski, góry... W tym roku mam zamiar wybrać się nad nasze polskie morze i jeziora, a w przyszłym do Hiszpanii.
W - jak Wartości...
Przede wszystkim nigdy nie uprzedzam się do ludzi i staram się ich nie oceniać na podstawie jednorazowych sytuacji. Zawsze dążę do celu i uczę się patrzeć na świat i/lub przyszłość przez różowe okulary.
I - jak Inteligencja...
Myślę, że inteligencja jest ważna w tańcu. Pomaga lepiej zrozumieć taniec, rozwijać umiejętność kierowania swoimi treningami, dietą, rozkładaniem sił na turniejach. Inteligencja jest też potrzebna, aby słuchając różnych informacji od nauczycieli o sposobach tańca i stylach tańca, umieć wybrać odpowiednią opcję dla siebie.
A - jak Akceptacja...
Zależy mi na akceptacji mojej rodziny i osób z mojego otoczenia. Jeśli jednak komuś coś się we mnie nie podoba, to trudno. Nie zamierzam się zmieniać. Mnie jest ze sobą dobrze ;).
T - jak Trema...
Staram się nie denerwować przed żadnymi turniejami, jednak trema jest naturalnym odruchem. Próbuję się wtedy skoncentrować na tym, co mam zrobić, wyłączyć się i nie myśleć o tym, że może coś nie wyjść. Jeśli mi się to uda, trema z paraliżującej staje się mobilizującą.
A - jak Ambicje...
Chcę ukończyć studia, znaleźć dobrą pracę tak, aby móc nadal doskonalić swoje umiejętności taneczne.

Anna Kleina

24.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Mariusz Pilipczuk


M - jak Mistrzostwa...
Mistrzostwa Świata to dla mnie możliwość pokazania wszystkiego, na co przez długi czas ciężko pracowałem. Jest to ogromna szansa, przed którą stanę wraz z zespołem. To szansa na wywalczenie najważniejszego tytułu na świecie. Będzie to znaczące wydarzenie w mojej dotychczasowej karierze tanecznej.
I - jak Inspiracje...
Inspiracją w tańcu są dla mnie inni tancerze, którzy osiągnęli już bardzo wysoki poziom i potrafią przekazywać swoje uczucia poprzez taniec. Zawsze podziwiam takie pary i staram się korzystać z ich pozytywnej energii.
S - jak Szkoła...
Uczę się w I Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego w Elblągu. Od września tego roku będę uczniem klasy maturalnej o profilu matematyczno-geograficznym. Interesują mnie języki obce. W przyszłości pragnę studiować na uczelni o kierunku technicznym.
T - jak Taniec...
Taniec to ogromna część mojego życia. Poświęcam prawie każdą wolną chwilę, by doskonalić swoje umiejętności. Treningi rozpocząłem w wieku 7 lat i pragnę je kontynuować.
R - jak Rozwój...
Moje plany na przyszłość są związane z tańcem. Chcę doskonalenie technikę taneczną, zdobyć uprawnienia instruktora i dzięki temu będę miał możliwość przekazywania swojej wiedzy innym.
Z - jak Zabawa...
W wolnym czasie bardzo lubię spotykać się ze znajomymi i spędzać z nimi czas. Oprócz tańca interesuję się również innymi sportami, m.in. siatkówką i koszykówką. Lubię w nie grać z przyjaciółmi.
O - jak Oczekiwania...
W życiu pragnę ukończyć studia, znaleźć zadowalającą mnie pracę i założyć rodzinę.
S - jak Szczęście...
Szczęście uważam za bardzo potrzebne w wielu życiowych sytuacjach. Jestem szczęśliwy, gdy innym ludziom podoba się to, co robię; gdy odnoszę sukcesy w tańcu, w szkole i w życiu codziennym. Przyjemność sprawia mi również dawanie szczęścia innym.
T - jak Treningi...
Treningi są zwykle ciężkie. W każde zajęcia musimy włożyć maksimum swoich możliwości. Jeżeli chodzi o treningi formacji to trenujemy około 6-8 godzin dziennie. Sądzę, że talent jest tylko jednym z wielu czynników, które składają się na sukces. Potrzebna jest systematyczna praca i wiara w sukces.
W - jak Wakacje...
Wakacje najbardziej lubię spędzać nad morzem. Uwielbiam słońce i piasek. Marzę o wakacjach w ciepłych krajach, np. w Egipcie. Niestety, wakacje tancerza są krótkie, ponieważ większość czasu spędzamy na sali treningowej
A - jak Autorytety...
Autorytetem w moim życiu są rodzice. To wielkie szczęście, że ich mam. Oni od dziecka uczą mnie, jak zachować się w różnych sytuacjach. W trudnych momentach zawsze mnie wspierają i potrafią mi pomóc. Jestem im za to bardzo wdzięczny.
Ś - jak Świat...
W swoim życiu bardzo chciałbym pojechać do Stanów Zjednoczonych i poznać kulturę tego kraju. Do tej pory zwiedziłem już wiele ciekawych i znanych miejsc. Jednym z takich miast był Paryż i słynna Wieża Eiffla oraz Katedra Notre Dame.
W - jak Wartości...
Wszystkie wartości, którymi się teraz kieruję wpoili mi rodzice. Pragnę zawsze być szczery, miły i kulturalny, w szczególności wobec kobiet.
I - jak Inteligencja...
Moim zdaniem każda osoba jest na swój sposób inteligentna - kiedy kieruje się doświadczeniem i wykorzystuje wiedzę, którą posiada. Uważam, że ludzie inteligentni na pewno będą odnosić sukcesy w tańcu, aczkolwiek nie jest to rzecz najważniejsza.
A - jak Akceptacja...
Zależy mi na akceptacji osób z mojego otoczenia, kolegów i koleżanek, jak również poważanych osób starszych. Jest to ważne, by utrzymywać pozytywne relacje z każdym człowiekiem.
T - jak Trema...
Uważam, że trema jest nieodłącznym elementem każdego turnieju tańca. Radzę sobie z nią dobrze - na bardzo dużych turniejach jest znacznie większa niż na małych i z reguły jest mobilizująca.
A - jak Ambicje...
Wszystkie zajęcia, których się podejmuję, staram się wykonywać na sto procent. Dzięki temu w przyszłości skończę dobre studia i znajdę ciekawą pracę. W tańcu moją ambicją jest wywalczyć medal na Mistrzostwach Świata Formacji Standardowych w Elblągu.

Anna Kleina

24.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Paulina Misiak


M - jak Mistrzostwa...
Są dla mnie bardzo ważne, ponieważ podczas nich mogę sprawdzić siebie oraz pracę, jaka wykonałam z drużyną. Podczas tak ważnych zawodów dochodzi stres i walka ze słabościami. Ważne jest to, że w takich sytuacjach mogę liczyć na pomoc każdej osoby z zespołu.
I - jak Inspiracje...
Nie ma jednej rzeczy, która by mnie inspirowała w tańcu, składa się na to wiele czynników, m.in. ciężka praca całej drużyny, która ma jasno określone cele. W życiu prywatnym inspirację czerpię właśnie z tańca.
S - jak Szkoła...
Właśnie skończyłam naukę w II Liceum Ogólnokształcącym i niedługo rozpoczynam studia w Gdyni na kierunku pedagogika, ponieważ w przyszłości chciałabym zostać dobrym pedagogiem - specjalizować się w pedagogice specjalnej (oligofrenopedagogice) i móc pracować z dziećmi. Wiem, że wiąże się to również z ciężką pracą, ale wierzę, że sobie poradzę. Wytrwałości w działaniu i pokory nauczył mnie taniec indywidualny i formacyjny.
T - jak Taniec...
Moja przygoda z tańcem zaczęła się już w przedszkolu, w wieku 6 lat. To moja pasja, z której nie potrafiłabym zrezygnować. Taniec pomaga mi oderwać się od rzeczywistości, daje możliwość wyrażania siebie, swojego charakteru, nastroju... Trudno mi w kilku zdaniach opisać taniec, ponieważ to całe moje życie.
R - jak Rozwój...
Tańcu poświęciłam już 13 lat i nie wyobrażam sobie bez niego życia. W przyszłości planuję dalej rozwijać się w tym kierunku, być dobrym trenerem i sędzią. Poza tańcem mam zamiar ukończyć studia i pracować w zawodzie.
Z - jak Zabawa...
W wolnym czasie miło spędzam czas na sali:) mam go bardzo mało i najczęściej i tak trenuję. Sprawia mi to przyjemność. Jeśli mam chwilę wolnego od tańca indywidualnego, często mamy jakieś wyjazdy na pokazy i Mistrzostwa. Gdy nie tańczę, lubię pójść do kina, wyjść na spacer, spotkać się z chłopakiem czy rodziną i przyjaciółmi.
O - jak Oczekiwania...
Moje plany cały czas są realizowane, aktualnie zdałam maturę i dostałam się na wybrany kierunek studiów. W przyszłości planuję założyć rodzinę. Chcę pogodzić wszystko z pasją i karierą zawodową.
S - jak Szczęście...
Myślę, że szczęście jest niezbędne, ponieważ dodaje mi siły oraz mobilizuje do stawiania czoła problemom. Jednym z większych „dostawców" szczęścia w moim życiu jest taniec. W ten sposób taniec i reszta dziedzin mojego życia napędzają się wzajemnie.
T - jak Treningi...
Przed Mistrzostwami Świata Formacji Tanecznych trenujemy bardzo ciężko, średnio co dwa tygodnie mamy zgrupowanie z trenerką z Niemiec - Ariane Schiessler. W tym czasie treningi trwają ok. 7 godzin dziennie. Im bliżej Mistrzostw tym zajęcia są bardziej intensywne i ciężkie, ale wysiłek który w nie wkładamy, na pewno się opłaci. Poza sezonem formacyjnym trenuję także taniec indywidualny. Z moim partnerem, dziennie na sali spędzamy ok. 2 godzin, próbując udoskonalić to, na czym nam wspólnie zależy. Talent natomiast bardzo pomaga osiągnąć naprawdę wysoki poziom, jednak w parze z tym musi iść ciężka praca.
W - jak Wakacje....
Zazwyczaj wakacje spędzam na sali sportowej, trenując, gdyż jest to okres pomiędzy sezonami pozwalający na wyłączenie się od problemów życia codziennego i całkowite skoncentrowanie się na treningach. Jednak zawsze marzyłam o wakacjach w ciepłych krajach spędzonych w towarzystwie przyjaciół lub najbliższej rodziny.
A - jak Autorytety...
Największym autorytetem jest dla mnie moja mama, ponieważ w swoim życiu potrafiła połączyć wychowanie mnie i mojego brata z pracą i realizacją swoich planów. Jest silną kobietą, która potrafi stawić czoła niepowodzeniom i przeciwnościom losu. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych. Jest moją prawdziwą i najlepszą przyjaciółką. Wiem, że zawsze mogę na niej polegać.
Ś - jak Świat...
Dzięki tańcu mogę zwiedzać różne kraje i poznawać ich kultury. Byłam już, m.in. w Rosji, Mołdawii, Francji, Niemczech, oraz na Węgrzech. Zwiedziłam też wiele zakątków Polski. W przyszłości chciałabym pojechać do Indii, ponieważ bardzo interesuje mnie kultura tego kraju.
W - jak Wartości...
W życiu staram się kierować takimi wartościami jak poszanowanie drugiego człowieka, otwartość, umiejętność przyznawania się do własnych błędów. Moja mama od zawsze uczyła mnie bycia tolerancyjną w stosunku do innych. Uważam, że te właśnie cechy umożliwiają prawidłowe funkcjonowanie w społeczeństwie.
I - jak Inteligencja...
Uważam, że inteligencja pomaga w życiu codziennym tak samo, jak i w tańcu. W tańcu ułatwia realizację i zrozumienie trudnych zagadnień oraz opanowanie teorii techniki tanecznej.
A - jak Akceptacja...
Zależy mi na tym, by inni akceptowali mnie taką, jaką jestem, z wadami i zaletami. Staram się zawsze być sobą i nigdy nie zmieniać się pod wpływem innych osób. Postępuję tak, jak sama chciałabym być traktowana.
T - jak Trema...
Trema zdarza mi się tylko podczas ważnych zawodów, takich jak Mistrzostwa Świata, Europy czy Polski. Ważnym turniejem dla mnie był również ten, który jest uważany za największy na świecie, mianowicie w Blackpool, w Anglii. Na początku trema jest paraliżująca, ale gdy tylko wyjdę na parkiet, poczuję atmosferę, to od razu wiem, że jestem w swoim żywiole. Wtedy trema działa już na mnie tylko mobilizująco.
A - jak Ambicje...
W życiu staram się wszystko robić najlepiej, jak tylko potrafię, ale w miarę swoich możliwości. Wszystko, czego się podejmuję, staram się doprowadzić do końca. Czasem, jeśli jest coś trudno zrealizować, proszę o pomoc innych. Oczywiście zdarza się, że i wtedy coś może nie pójść po mojej myśli, ale nie poddaję się i podejmuję nowe wyzwania.

Anna Kleina

23.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Sebastian Rutkowski


M - jak Mistrzostwa...
Są dla mnie przede wszystkim formą sprawdzenia umiejętności drużyny, a także konfrontacją z innymi zespołami. Są bardzo ważnym punktem w kalendarzu zawodów - tegoroczne szczególnie, ponieważ odbywają się w Elblągu.
I - jak Inspiracje...
Inspirują mnie pokazy par mistrzowskich, które mam okazję oglądać podczas różnych międzynarodowych imprez.... Czasem wystarczają same filmiki z youtuba.
S - jak Szkoła...
Jestem uczniem klasy maturalnej o profilu humanistycznym w II LO.
T - jak Taniec...
Zacząłem tańczyć w wieku 8 lat, a na kurs zaprowadziła mnie mama. Teraz taniec jest częścią mojego życia, pasją, która daje mi poczucie spełnienia i pozwala realizować stawiane sobie cele.
R - jak Rozwój...
Na razie na pewno nie myślę o zakończeniu kariery tanecznej, zamierzam kontynuować ją na studiach, osiągając coraz lepsze rezultaty. Poważnie zastanawiam się nad kursem instruktora i sędziego.
Z - jak Zabawa...
Spędzania wolnego czasu nie wyobrażam sobie bez przyjaciół, zawsze wymyślimy coś kreatywnego - czasem jest to spotkanie w pubie, czy na kręglach, a czasem wypad nad morze, czy do Trójmiasta - w każdym razie nigdy się nie nudzimy!
O - jak Oczekiwania...
Trudno mi mówić o swoich planach, najbliższe to jak najlepsze zdanie matury i dostanie się na dobre, wybrane przeze mnie, studia, potem zobaczymy co „życie przyniesie".
S - jak Szczęście...
Szczęście dają mi chwile, kiedy wiem, że dokonałem czegoś, na czym mi zależało; kiedy spotyka mnie coś dobrego, co sprawia, że jestem zadowolony. Na pewno będę szczęśliwy, kiedy zostaniemy Mistrzami Świata!
T - jak Treningi...
Na co dzień trenuję cztery razy w tygodniu po dwie godziny. Weekendy to zazwyczaj turnieje. Do tego dochodzą obozy, szkolenia, zgrupowania. Sam okres poprzedzający Mistrzostwa Świata jest najcięższy, ponieważ trenujemy bardzo dużo w ogromnym stresie, dlatego że każdemu z nas zależy. Żeby zostać Mistrzem sam talent to za mało, potrzeba jest wiele ciężkiej pracy i wyrzeczeń.
W - jak Wakacje....
Przede wszystkim dużo treningów, ale udało mi się wyrwać na tydzień do Egiptu. Do tego parę kilkudniowych wyjazdów ze znajomymi i nie ma na co narzekać ;)
A - jak Autorytety...
Nie mam jasno sprecyzowanego zdania na ten temat, kto mógłby być moim autorytetem. Duże wrażenie wywiera na mnie działalność i zachowanie, m.in. Luthera Kinga, Diany Spencer, Karola Wojtyły. Byli to ludzie, którzy swoją pozycję społeczną wykorzystywali w walce o dobro innych ludzi, nie bali się głosić swoich poglądów, mimo to że często spotykały się one z dezaprobatą jednostek rządzących.
Ś - jak Świat...
Zwiedziłem wiele ciekawych miejsc w Europie. Każda podróż to dla mnie nauka oraz możliwość poznania nowych kultur i obyczajów, nieważne czy jest się w Paryżu czy "zastygłej" w komunistycznych czasach Mołdawii. Marzę, by udać się w podróż Koleją Transsyberyjską, ale to po maturze.
W - jak Wartości...
W życiu staram się postępować tak, żeby swoim zachowaniem i decyzjami nie sprawiać ludziom przykrości. Moi rodzice wpoili mi podstawowe zasady moralne i etyczne, takie jak tolerancja, prawdomówność, uczciwość. Staram się ich trzymać.
I - jak Inteligencja...
Jest ważna. W tańcu pomaga, gdyż technika jest trudna i trzeba ją najpierw dobrze zrozumieć, a potem potrafić korzystać z niej.
A - jak Akceptacja...
Zależy mi na tym, żeby być akceptowanym przez przyjaciół i rodzinę. Poza tym staram się postępować tak, żeby swoim zachowaniem nie odpychać od siebie innych ludzi.
T - jak Trema...
Niemal przed każdymi zawodami czuję tremę, zazwyczaj im większe zawody, tym większa trema. Jednak nigdy nie próbuję z nią walczyć, ponieważ działa na mnie mobilizująco.
A - jak Ambicje...
W życiu zależy mi na tym, żeby dawać z siebie 100 procent we wszystkim, czym się zajmuję. Uważam, że taka postawa kiedyś zaowocuje i pomoże w realizacji życiowych planów.

Anna Kleina

23.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



GOC 2010


W Stuttgarcie, na południu Niemiec, przy granicy z Francją trwa międzynarodowy turniej tańca towarzyskiego German Open Championships. Turniej cieszy się dużym uznaniem par z całego świata, ma on swój prestiż oraz tradycję. Dzisiejszego dnia 19.08.10 zatańczy nasza para: Bartłomiej Szkutnik, Alicja Minkiewicz. Jest to jedyna para reprezentująca nasz klub, na owym turnieju.
Zaprezentują się oni w dwóch kategoriach: Rising Stars Standard oraz Youth Standard.
W miniony wtorek 17.08.10, w kategorii Junior II, 10 tańców para: Oskar Dziedzic, Magdalena Baranowska, zajęła 3 miejsce!
W Team Matchu zaś, polska drużyna:
• Michał Danielczuk, Aleksandra Konstantinova- LA
• Jakub Lipowski, Pola Anforowicz- LA
• Michał Le, Kamila Durańska- ST
• Piotr Paszewski, Weronika Mierzwa- ST
zajęła 2 miejsce!

Trzymamy kciuki za Alę i Bartka, by na jednym z największych turniejów świata wspaniale się zaprezentowali!

19.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Mateusz Papużyński

M - jak Mistrzostwa....
Mistrzostwa Świata Formacji Standardowych organizowane po raz trzeci w Elblągu to najważniejsze wydarzenie sportowe w sezonie. Przygotowując się do wspaniałego widowiska sportowego spędzamy setki godzin na treningach. Myślę, że to ogromna szansa na zdobycie tytułu mistrza świata, dlatego są dla mnie bardzo ważne.

I - jak Inspiracje...
Do dalszej pracy motywują mnie i inspirują najlepsze pary taneczne świata. Bardzo podoba mi się to, w jaki sposób wyrażają uczucia i emocje.

S - jak szkoła...
W tym roku skończyłem III LO w Elblągu. W październiku rozpocznę naukę w PWSZ na kierunku ekonomicznym. Studiowanie w Elblągu ułatwi mi dalszy rozwój umiejętności tanecznych.

T - jak taniec...
Moja przygoda z tańcem rozpoczęła się w przedszkolu. Regularne treningi rozpocząłem w I klasie szkoły podstawowej pod okiem trenera Antoniego Czyżyka. Uważam, że szczęściem jest, gdy para ma stałego trenera. Po wejściu na parkiet trener „rzuci okiem" i wie, kto ma dobry lub słabszy dzień i jak może wspiera, pomaga...
Taniec stał się nieodzowną częścią mnie.

R - jak rozwój...
Harmonogram startów i treningów mam ustalony z moją partnerką i trenerem na najbliższy sezon. Chcemy się rozwijać i iść do przodu. W tym roku zrobiłem kurs instruktora tańca. W przyszłości chcę uczyć pary sportowe, a także sędziować turnieje.

Z - jak zabawa...
Taniec, jak każda inna dyscyplina sportowa, pochłania bardzo dużo czasu. Jeśli zdołam trochę wygospodarować wolnego, to przeznaczam go na odpoczynek i spotkania z przyjaciółmi.

O - jak oczekiwania...
W tym roku zdałem maturę. Będę kontynuował naukę, a w przyszłości chcę zostać dobrym i poważanym ekonomistą. Oczywiście do tego dochodzi taniec i jeszcze raz taniec.

S - jak szczęście...
Szczęście nie tylko w sporcie, ale i w codziennym życiu jest potrzebne. Odrobina szczęścia w tym, co robię, na pewno ułatwia osiągnięcie celu.

T - jak treningi...
Treningi są bardzo męczące. Trwają po kilka godzin, a przed prestiżowymi turniejami spędzamy na sali nawet po kilkanaście godzin dziennie. Trenując sumiennie doskonalimy technikę tańca. Ważną rzeczą jest przygotowanie psychiczne, stąd też mamy treningi mentalne z naszym trenerem. Moim zdaniem ciężka praca i talent mogą sprawić, że zostanie się mistrzem. Sam talent to za mało.

W - jak wakacje...
Wolny czas i wakacje lubię spędzać w ciszy i spokoju. Miło wspominam czas spędzony nad morzem, jak również nad pięknymi jeziorami. Marzy mi się wyjazd do Egiptu.

A - jak autorytety...
Moimi wzorami do naśladowania są Wielcy tego świata, którzy potrafią słuchać i mądrze prowadzić dialog. Autorytetem sportowym zaś jest Justyna Kowalczyk, która udowadnia, że dzięki skromności i pracowitości można osiągnąć najwyższe laury.
Ś - jak świat...
Startując na zagranicznych turniejach zwiedziłem wiele państw Europy. Ostatnio mogłem podziwiać Londyn, Paryż. Rzym. Chciałbym w przyszłości pojechać do Ameryki Południowej i Australii.

W - jak wartości...
Jestem po prostu sobą i nikogo nie udaję. Uczono mnie, że należy postępować tak, żeby nikt nigdy z mojego powodu nie cierpiał .

I - ja inteligencja...
Inteligencja pomaga w każdej dziedzinie życia, dlatego też uważam, że jest przydatna w tańcu.

A - jak akceptacja...
Zależy mi na akceptacji tych, którzy uczciwą postawą realizują swoje cele życiowe. Jest bardzo ważne w życiu mieć wokół siebie ludzi, na których można polegać.

T - jak trema...
Często odczuwam tremę, ale staram się z nią walczyć. Jest to bardzo ciężkie, ale im więcej się startuje, tym nabiera się większego doświadczenia i opanowania.

A - jak ambicje...
Mam bardzo duże ambicje i zawsze stawiam sobie wysoko poprzeczkę. Uważam, że zawsze trzeba sięgać po najwyższe. Tym razem to - MISTRZ ŚWIATA FORMACJI STANDARDOWYCH.

19.VIII.2010 dodał/a © Paulina Kowal



Content Management Powered by UTF-8 CuteNews